Policja już nie musi badać trzeźwości, żeby zatrzymać kierowcy prawo jazdy. Wystarczy, że patrol drogowy wyczuje zapach alkoholu od siedzącego za kierownicą.
Boleśnie przekonał się o tym pan Adam ze Zduńskiej Woli, który staranował swoim oplem nadjeżdżającego mercedesa. Do stłuczki doszło 25 maja tego roku. Pan Adam przejeżdżał przez Boczki w województwie łódzkim. Wjechał wprost pod mercedesa. Policjanci z drogówki uznali, że to z jego winy doszło do stłuczki. Zażądali, żeby dmuchał w alkotest. Mężczyzna odmówił, ale stwierdził, że chętnie podda się badaniu krwi. Liczył, że tym sposobem uniknie zatrzymania dokumentów. Był zaskoczony, gdy funkcjonariusze zabrali mu prawo jazdy i dali w zamian pokwitowanie potwierdzające zatrzymanie dokumentu.
Możliwość taką dała policji zmiana ustawy Prawo o ruchu drogowym. Powstała, żeby dać policji do ręki skuteczny oręż w walce z pijanymi kierowcami. Dzięki niemu drogówka natychmiast może eliminować ich z ruchu.
Wcześniej, nawet jeśli z samochodu wydobywały się gęste opary alkoholu, policjant nic nie mógł zrobić. Andrzej Kucharski, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Zduńskiej Woli, wyjaśnia, że stary przepis pozwalał zatrzymać dokumenty dopiero po stwierdzeniu, że kierowca był nietrzeźwy. Musiał być wynik badania. - Jeśli nie było dowodu, nie można było zatrzymać prawa jazdy - tłumaczy naczelnik Andrzej Kucharski. - Kierowca mógł dokument zachować i jeździć samochodem, do czasu aż laboratorium potwierdziło obecność alkoholu w organizmie. Co więcej, informacja o zatrzymaniu uprawnień nie trafiała do wydziału komunikacji, więc sprytny kierowca mógł wyrobić sobie wtórnik prawa jazdy i bez przeszkód nadal prowadzić samochód. Teraz się to skończy.
Pan Adam ze Zduńskiej Woli i kilku innych kierowców zatrzymanych w podobnych okolicznościach przez łódzką policję musi teraz czekać na wyniki badania krwi. Dopóki nie nadejdą, ich prawa jazdy będą leżeć w biurkach policjantów. Jak długo? Laboratorium ma miesiąc na odpowiedź, czy kierowcy faktycznie byli pod wpływem alkoholu. Problem nietrzeźwych kierowców jest ogromny. Policjanci w województwie łódzkim w 2007 roku przyłapali na jeździe po pijanemu 10.143 osoby.
Kierowców czekają kolejne zmiany. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ma już gotowe projekty nowych rozporządzeń, wprowadzające kolejne nowości na polskich drogach. Zmiany są rewolucyjne, a dotyczą między innymi zasad kontroli drogowych. Rozporządzenie precyzuje głównie zasady zatrzymywania samochodów przez Straż Graniczną i celników, po tym jak weszliśmy do strefy Schengen. Nowością jest np. dokładne określenie, jak ma wyglądać sprawdzanie stanu technicznego hamulców czy poziomu emisji spalin przez samochody.
Link do źródła: “Dziennik Łódzki” – Agnieszka Olejniczak: “Nos “pana władzy”“Polska” – A. Olejniczak, M. Jałoszewski: “Wystarczy woń alkoholu, żeby stracić